Start Aktualności Oośrodku Oferta Stowarzyszenie Nadzieja Kontakt
Galeria zdjęć z życia naszych mieszkańców Domu "Pod Klonami"

Wydarzenie: Walentynkowe ognisko
Data dodania: 14.02.2017
W przeddzień walentynek nasza pani dyrektor zrobiła nam wielką frajdę! Ryzykując nieco (bo aura niezbyt sprzyjała pomysłowi) postanowiła, że tegoroczne "walentynki" obejdziemy przy... ognisku. Pomysł chwycił i już wkrótce p. Andrzej zrobił w śniegu dojście do ogniska i przygotował plac wokół niego. Pogoda okazała się łaskawa - było cicho, lekki mrozek i piękne słońce, choć jeszcze nie wiosenne. Trudno było sobie lepszą wymarzyć. Suchego drewna mieliśmy w pobliżu dosyć, a więc wkrótce zaskwierczały kiełbaski na naszym "podwórkowym" grillu. Dym poniósł wokół zapach, który powoduje że nawet sytemu "ślinka cieknie". A do tego jeszcze gorąca herbatka z cytryną i czyste, sosnowe powietrze!
Bardzo mile przy tym ognisku płynął nam czas. Oczekując na kolejne kiełbaski skracaliśmy sobie czas śpiewając nasze ulubione ludowe, ogniskowe i cygańskie piosenki. Czasami tak się "zaśpiewywaliśmy", że kiełbaski... były cokolwiek za mocno przypalone bo p. Andrzej, "ogniskowy" drewna nie żałował. W związku, z tym, że p. Dyrektor opowiadała mieszkańcom o uroczystości z okazji 73 rocznicy odbicia więźniów, na której była dzień wcześniej w Latowiczu temat bardzo chętnie podchwycił nasz historyk z Transboru p. Zdzisław i przybliżył wydarzenia z lat wojny w regionie, które bardzo dobrze zna. Opowieść pana Zdzisława bardzo dobrze wkomponowała się w klimat tego dnia. Czas był na rozrywkę, świętowanie walentynek i lekcję patriotyzmu bo było nie tylko o wydarzeniach z czasów II wojny, ale i powstaniu styczniowym. Nikt nie czuł się znudzony gdyż treści były podane w krótki, zrozumiały sposób, przeplatane ciekawostkami i dowcipami. Część mieszkańców włączyła się do rozmowy, zadawała pytania.
Nasi mieszkańcy odznaczyli się tego dnia wyjątkowym zaangażowaniem i solidarnością; jedni śpiewali, a inni dbali o ognisko by za szybko nie zgasło. Ale najbardziej cieszyło p. Dyrektor, wzajemne zrozumienie wśród mieszkańców, odpowiedzialność, troska o innych. Mile była zaskoczona. Niestety, niby zaczęliśmy wcześnie, ale i tak zmierzch nas zaskoczył. Słoneczko zaszło... i chłód wygonił nas do domu. Było cudownie, wrażenia pozostały niezapomniane. Dla większości było to pierwsze, albo jedno z nielicznych (mimo podeszłego wieku) ognisk w środku zimy, na śniegu.
Wszystkim te Walentynki na pewno długo pozostaną nam w pamięci. I, co ważne, nikogo nawet katar po tym zimowym, plenerowym ucztowaniu i śpiewach nie dopadł.



<<< powrót do aktualnoœci

Copyright PODKLONAMI 2014. All rights reserved. Created by Vipercom